Badanie strat rodzin pszczelich po zimowli 2020/202

Ewa Mazur, Anna Gajda

W 2021 roku minęło 15 lat od zainicjowania przez naukowców zrzeszonych w organizacji COLOSS (Prevention of Honey Bee Colony Losses) badań dotyczących strat rodzin pszczelich. W ostatniej edycji objęto nimi 41 krajów, także z Azji i Afryki. Zespół Pracowni Chorób Owadów Użytkowych nieprzerwanie od 2006 roku dostarcza dane z Polski. Dzięki informacjom od pszczelarzy naukowcy mogą analizować czynniki wpływające na zimowlę pszczół miodnych. Dziękujemy wszystkim Państwu, którzy biorą udział w badaniu ankietowym.

Wykres 1. Straty ogólne (%) rodzin pszczelich w latach 2006-2021 *losowo-warstwowy dobór badanej cechy 

Poziom strat rodzin pszczelich w Polsce jest podwyższony od 2007 roku (10 procent to poziom akceptowalny). Dotąd zwykle bywało tak, że po roku, w którym odnotowano wyższy poziom strat, następował lepszy sezon (wykres 1). Podobnie kształtowała się ta krzywa w innych krajach europejskich, np. Szwajcarii. W ostatnich dwóch latach takiej tendencji jednak się nie obserwuje, a poziom strat ogólnych sięga prawie 15 procent. Wyniki z naszego kraju są porównywalne z danymi z Ukrainy, Łotwy czy Szwecji. Na tle państw śródziemnomorskich, gdzie straty ogólne sięgają nawet 20 procent, wypadamy lepiej. 

W ankiecie po zimie 2020/2021 wzięło udział 533 pszczelarzy, najwięcej z województw: mazowieckiego, podkarpackiego i małopolskiego. Dziewięćdziesiąt cztery procent badanych skorzystało z platformy Limesurvey. Odpowiednio: cztery procent i dwa procent ankietowanych wysyłało ankiety pocztą lub e-mailem. 

A oto jak przedstawiają się wyniki. Straty ogólne rodzin pszczelich po zimie wynoszą 14,3 procent. Największe straty (powyżej 15 procent) odnotowano w województwach: podkarpackim, dolnośląskim i mazowieckim. Najmniejsze straty ogólne (poniżej dziewięciu procent) zanotowali pszczelarze z województw: opolskiego, świętokrzyskiego, wielkopolskiego (mapa). 

 Mapa. Zimowe straty ogólne (%) odnotowane w Polsce na przełomie lat 2020/2021

 Wykres 2. Miesiące, w których pszczelarze zauważyli objawy przypominające zatrucie pszczół

W kluczowej części ankiety skupiono się na zagadnieniu monitorowania występowania Varroa destructor oraz walki z pasożytem. Osiemdziesiąt procent ankietowanych odpowiedziało, że monitoruje poziom porażenia rodzin roztoczem w trakcie sezonu, a 19 procent stwierdziło, że tego nie kontroluje. Pszczelarze, którzy sprawdzali poziom porażenia dręczem w rodzinach mieli niższe straty ogólne niż ci, którzy tego nie robili, ale nie były to różnice istotne statystycznie. W tegorocznej edycji ankiety pojawiło się nowe pytanie: o sposoby monitorowania pasożyta. 

Zdecydowana większość pszczelarzy stwierdziła, że leczy pszczoły w kierunku V. destructor. Tylko jeden procent z nich nie używa żadnych metod zwalczania. Walka z pasożytem wyraźnie zmniejszyła ryzyko wystąpienia zimowych strat pszczół. 

Podobnie jak w latach ubiegłych, najpopularniejszym lekiem stosowanym przez pszczelarzy okazuje się amitraz w tabletkach do fumigacji (używało go 73 procent ankietowanych). Po leki z tą samą substancją czynną –  w formie pasków – sięga 28 procent badanych. Druga najpopularniejsza metoda walki z dręczem pszczelim polega na wycinaniu czerwiu trutowego (58 procent pszczelarzy). Na trzecim miejscu znajduje się kwas szczawiowy w formie pasków (36 procent pszczelarzy). Należy podkreślić, że dopuszczone w Polsce  preparaty lecznicze z kwasem szczawiowym, przeznaczone do stosowania u pszczoły miodnej, mają postać płynu do polewania. Środki w formie pasków nie są zarejestrowane jako dozwolone do stosowania u pszczół, zatem używanie ich w rodzinach pszczelich jest przestępstwem. Tylko 20 procent ankietowanych zadeklarowało, że sięga po któryś z trzech legalnych preparatów z kwasem szczawiowym.

Metod biotechnicznych innych niż wycinanie czerwiu trutowego, tj. plastra „pułapki”, izolacji matki pszczelej, dennicy osiatkowanej używa 21 procent ankietowanych. Większość respondentów (63 procent) przyznała, że po jakąś metodę zwalczania warrozy sięga częściej niż dwa razy w roku. Dwadzieścia pięć procent ankietowanych stwierdziło, że używa dwóch sposobów, a 11 procent odpowiedziało, że używa jednej metody. Fakt, że dość wysoki odsetek ankietowanych wykorzystuje metody biotechniczne, a także to, że pszczelarze pamiętają o zagrożeniu V. destructor w ciągu całego sezonu napawają optymizmem. Niewykluczone, że zintegrowany program walki z warrozą stanie się powszechny. 

Podobnie jak w latach ubiegłych, po zimie 2020/2021 pszczelarze wymienili ponad 50 procent matek pszczelich na młode, unasienione w 2021 roku. Na pytanie o to, czy problem z matkami w trakcie sezonu się nasilił, twierdząco odpowiedziało 20 procent ankietowanych, a prawie połowa z pszczelarzy (45 procent) stwierdziła, że kwestia ta wygląda podobnie jak w latach ubiegłych. 

Według 51 procent ankietowanych zimowla rodzin z młodymi matkami (z 2021 roku) miała przebieg porównywalny z zimowlą rodzin z matkami starszymi. Dziewiętnaście procent badanych zauważyło, że młode matki miały pozytywny wpływ na zimowanie pszczół. Z analizy danych wynika, że rodziny z młodymi matkami rzeczywiście lepiej zimują. Pszczelarze, którzy wymienili mniej niż 25 procent matek odnotowali wyższe straty ogólne niż ci, którzy wymienili więcej matek w rodzinach. W roku 2019/2020 ten trend był także wyraźnie widoczny.

Respondenci byli pytani także o to, czy w swoich pasiekach mieli do czynienia z objawami zatrucia. Ponad 7 procent z nich odpowiedziało twierdząco. Większość (67 procent) jako miesiąc, w którym wystąpiły objawy zatrucia wskazała maj (wykres 2). Jak wiemy, maj jest miesiącem kwitnienia rzepaku, jednego z najpopularniejszych pożytków towarowych w Polsce. Warto zaznaczyć, że w tym roku nie odnotowano jednak negatywnego wpływu tej rośliny na zimowlę pszczół. Niewykluczone, że miało to związek z deszczową i chłodną wiosną. 

Zespół Pracowni pragnie zachęcić Państwa do wzięcia udziału w badaniu strat rodzin pszczelich po zimowli także i w tym roku. Ankieta jest dostępna na stronie internetowej (kod QR). Format do druku (PDF) jest umieszczony na stronie Instytutu Medycyny Weterynaryjnej SGGW w zakładce: Pracownia Chorób Owadów Użytkowych. Wypełnioną ankietę można wysłać pocztą na adres Pracowni albo zrobić jej skan/zdjęcie i wysłać na adres ewa_mazur@sggw.edu.pl. Badanie potrwa do 27 czerwca bieżącego roku. Serdecznie dziękujemy za zaangażowanie w projekt. 

 

Pracownia Chorób Owadów Użytkowych, Instytut Medycyny Weterynaryjnej, SGGW

„Pszczelarstwo” - wiedza i doświadczenie.
Zrób z tego pożytek!

 ZAMÓW PRENUMERATĘ